Grupa naTemat

Jak wyrwać bat fiskusowi?

Jak mówi przysłowie - jedyne, co w życiu jest pewne, to śmierć i podatki. Niestety, w polskich realiach i jedno, i drugie może być równie niespodziewane. Podatnicy chyba pod każdą szerokością geograficzną narzekają na zbyt wysokie stawki – tak było i będzie. Jednak nie można przejść do porządku dziennego nad faktem, że w naszym kraju fundamentalne, pochodzące z prawa rzymskiego zasady nie zawsze są stosowane w postępowaniu skarbowym. A przecież skutki takiego postępowania mogą być równie, jeśli nie bardziej dotkliwe, niż efekty postępowań karnych. Deklaracje polityków w sprawie zmian pozostają niestety tylko deklaracjami – o czym świadczy los prezydenckiego projektu zmian w Ordynacji podatkowej.

W ostatnich dniach minionego roku prezydent Komorowski skierował do Sejmu projekt o ogromnym znaczeniu dla podatników. Najważniejszy zapis tego aktu stanowi, że wszelkie wątpliwości w postępowaniu skarbowym należy rozstrzygać zgodnie z zasadą in dubio pro reo – na korzyść podatnika. Niby oczywiste, ale nie zawsze stosowane w praktyce. Niby kwestia, w sprawie której zgodni są politycy wszystkich opcji, lecz jakimś cudem dotąd nieuregulowana.
Prezydencką inicjatywę poparły organizacje przedsiębiorców, wychodząc ze słusznego założenia, że skoro nie ma szans na szybką zmianę całej filozofii funkcjonowania aparatu skarbowego, to warto chociaż „wyrwać bat fiskusowi” i ustawowo wprowadzić jasne reguły gry. W społeczną kampanię poparcia dla zmian zaangażowały się m.in. Związek Przedsiębiorców i Pracodawców oraz Pracodawcy RP.
Wydawałoby się, że trudno o lepszy pretekst dla rządzącej koalicji, by zdobyć kilka punktów poparcia przed jesiennymi wyborami. A jednak… Ruszyła biurokratyczna machina, która jest w stanie zablokować każdą inicjatywę. Projekt oficjalnie został uznany za słuszny, ale… powędrował na półkę. Bo przecież rząd, co ogłasza od kwartału, szykuje nową Ordynację podatkową, przyjazną podatnikowi, gdzie znajdzie się również zasada rozstrzygania wątpliwości na korzyść podatnika. To trochę tak, jakby mówić, że nie warto wstawiać wybitej szyby, bo planowany jest generalny remont domu – więc niech lokator uzbroi się w cierpliwość.
W Internecie trwa akcja gromadzenia podpisów poparcia pod prezydencką inicjatywą. Dotąd podpisało ją niemal 12 tysięcy osób. Ciekawe, czy większą determinację wykażą organizatorzy tej akcji, czy rządowi urzędnicy?
Trzymając kciuki za dobry – dla nas podatników – finał całej sprawy, składam najserdeczniejsze życzenia radosnych, zdrowych i dobrych Świąt Wielkiej Nocy!
ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
Podatki
Skomentuj