Grupa naTemat

Co z łupków wyrośnie

Przeglądając blogi zamieszczone na portalu NaTemat mam wrażenie, że większość komentatorów chwyta za pióro (a raczej za laptopa) wówczas, gdy chce zwrócić uwagę na skandal, zaniedbanie, zaalarmować, że sprawy idą w złym kierunku. Jestem daleki od posądzania ich o czarnowidztwo – po prostu nasza rzeczywistość nie zachęca do pisania optymistycznych komentarzy. Tym bardziej, jeśli taki powód się znajdzie, trzeba o tym głośno mówić. A w ważnej dla Polski sprawie gazu z łupków taki powód właśnie się znalazł.

Wielką niewiadomą pozostaje wciąż przyszłość poszukiwań i wydobycia gazu z łupków w krajach Unii Europejskiej. Polska wraz z innymi państwami stworzyła doraźną koalicję, która na razie wygrała w Brukseli potyczkę. Chodziło, przypomnę, o obwarowanie poszukiwań i eksploatacji złóż surowca takimi biurokratycznymi wymogami, które zniechęciłyby wielu inwestorów. Nie znaczy to, że za kilka miesięcy przeciwnicy łupkowych odwiertów nie ponowią prób nałożenia – w ten czy w inny sposób, mniej lub bardziej formalnego – embarga na gaz niekonwencjonalny.
Polscy politycy – jako grupa, a nie jako poszczególne osoby – rzadko zasługują na ciepłe słowa. Jednak w przypadku walki o bezpieczeństwo energetyczne Polski, w tym o możliwość wydobywania gazu łupkowego, należy im się najwyższe uznanie. W Parlamencie Europejskim w sprawie łupków nie ma podziału na PO, PiS i Solidarną Polskę. Jest mocny front walki o narodowe interesy. Bez tego porozumienia niedawne zwycięstwo w starciu z antyłupkową koalicją nie miałoby szans.
Jednak nie o tej optymistycznej informacji chciałem przypomnieć. W sprawie łupków jest bowiem porozumienie nie tylko polityków, lecz także firm. Narodowy koncern, Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo, podpisało memorandum z amerykańskim Chevronem. Doszło do historycznego porozumienia dwóch wielkich podmiotów, zainteresowanych złożami gazu łupkowego w Polsce. Memoranda mają to do siebie, że bywają całkowicie grzecznościowymi, niezobowiązującymi deklaracjami, ale mogą być także pierwszym krokiem do wielkich projektów. To memorandum, jak wszystko wskazuje, należy do tej drugiej kategorii. Obie strony porozumiały się nie tylko co do wymiany doświadczeń i informacji, związanych z poszukiwaniem złóż gazu łupkowego w Polsce, ale zapowiedziały powołanie spółki do działań na konkretnych koncesjach w południowo-wschodnim regionie kraju. A to coś znacznie więcej, niż niezobowiązujące deklaracje.
Pełniący obowiązki prezesa PGNiG - Jerzy Kurella już kilka miesięcy temu zapowiedział, że jednym z priorytetów spółki w zakresie gazu niekonwencjonalnego będzie wchodzenie w obopólnie korzystne porozumienia z innymi graczami. Mamy pierwszy konkret – i to bardzo obiecujący. Optymiści twierdzą, że „Polska łupkami stoi” – to przesadna ocena, ale na pewno dla polskich łupków ostoją są mądre, przemyślane porozumienia ponad politycznymi i biznesowymi podziałami. Jest się z czego cieszyć!
ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
NaukaPolityka krajowa
Skomentuj